piątek, 12 sierpnia 2011

w końcu się przełamałam :)

Tak naprawdę nikt nie zna mnie lepiej niż ja sama... w moim życiu jest bardzo niewiele osób, które znają mnie tak dogłębnie :) nie za bardzo lubię się uzewnętrzniać... mam tak swój mały świat... często rozmawiam sama ze sobą i zastanawiam się czy to normalne!? W miłości i przyjaźni daję z siebie maksymalnie dużo jak tylko można! Bardzo cenie sobie te dwa wg mnie nierozłączne uczucia. Kocham życie! jestem niepoprawną optymistką i bardzo ufam ludziom! Parę razy dostałam za to po d...., ale cóż brnę w to życie dalej z tym przekonaniem :) Ostatnio spełniło się jedno z moich marzeń - zatem warto wierzyć, że w końcu się spełniają ( nawet te długo wyczekiwane). Zmieniam swoje życie!!!! Teraz jest czas tylko dla mnie!!!!!

2 komentarze:

  1. Takiego podejścia do życia można tylko pozazdrościć ;) Myślę, że duży wpływ na takie postrzeganie rzeczywistości ma szczęście w życiu - czy się je ma, czy nie - oraz doświadczenia, które w zależności od tego czy są pozytywne, czy negatywne, dodają lub ujmują nam wiatru w żaglach :) Tak to już jest, że ktoś musi być nieszczęśliwy, aby szczęśliwy ktoś był ;) W spełniające się marzenia wierzę, tak samo jak w moment "tu i teraz" - niechaj ten czas przyniesie Ci kolejne chwile wypełnione łzami szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojnych, pogodnych (jeśli nie w aurze, to w duchu :)) i rodzinnych świąt :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń